Szampon bez SLS

Szampon bez SLS – czy warto?

Coraz więcej mówi się o kosmetykach bez SLS albo bez SLES. Właściwie w czym rzecz ? Sodium Lauryl Sulfate, czyli laurylosiarczan sodu, w skrócie SLS oraz  laurylosiarczan sodowy, w skrócie Sodium Laureth Sulfate, czyli SLES w większości szamponów, żelów do mycia ciała, żelów do mycia rąk, pastach do zębów – wg zawartości znajduje się najczęściej na drugim miejscu w składzie. Każdy kosmetyk dopuszczony do obrotu w UE musi posiadać listę składników w nomenklaturze INCI (International Nomenclature of Cosmetic Ingredients), a podaje się je w kolejności wg największej zawartości. W kosmetykach drogeryjnych znajdziesz SLS najczęściej na drugim miejscu po wodzie, czyli Aqua a następnie Sodium Lauryl Sulfate …

SLS i SLES  to detergenty syntetyczne, stosowane od lat w przemyśle do odtłuszczania i mycia urządzeń oraz pomieszczeń. Są to stosunkowo tanie związki chemiczne powodujące lepsze pienienie się produktu, do którego są dodawane. Zwykły szampon drogeryjny to zatem prosta receptura: w dużej mierze woda i środek spieniający, ładnie opakowany i najczęściej wsparty efektowną reklamą z udziałem jakiejś gwiazdy.

SLS to detergent i środek powierzchniowo czynny co zasadniczo oznacza, że zmniejsza napięcie powierzchniowe i oddziela cząsteczki, w celu umożliwienia lepszego wzajemnego oddziaływania między produktem i włosami. To z kolei tworzy pianę, która sprawia, że produkty lepiej oczyszczają. Czyli kosmetyki z SLS i SLES świetnie się pienią, ale obfitość piany podobno wcale nie wpływa na poziom umycia włosów czy ciała.

Czy SLS szkodzi?

Wg doniesień, SLS, SLES oraz ALS są środkami podrażniającymi w stężeniu 2 procent lub więcej, i zaleca się, aby produkty kosmetyczne nie zawierały ich w stężeniach większych niż 1 procent. Nierozcieńczony SLS może powodować podrażnienia skóry i oczu, a także nudności, wymioty i biegunkę w przypadku spożycia. Według Mercola.com, większość badań przeprowadzonych nad SLS obejmuje podawanie czystego SLS zwierzętom lub stosowanie go bezpośrednio na ich oczach. Tego rodzaju ryzyka nie są zazwyczaj doświadczane przez normalne użytkowanie kosmetyczne produktów zawierających SLS. Brakuje badań na temat długoterminowych skutków ciągłej ekspozycji na SLS. Takimi argumentami bronią się producenci, twierdząc że ma on działanie drażniące, ale tylko wtedy, gdy jest stosowany jako pojedyncza substancja (np. roztwór SLES w wodzie), w wysokich stężeniach i przy długotrwałym kontakcie ze skórą, a w kosmetykach nigdy nie stosuje się takich układów. W kosmetykach SLES zawsze występuje w mieszaninach z innymi substancjami, które łagodzą jego działanie drażniące.

Wg licznych źródeł, kosmetyki z zawartością SLS powodują jednak przesuszenie skóry, zaburzają wydzielanie łoju i potu, podrażniają skórę, wywołują świąd i wypryski. Przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst ropnych (w tym prosaków). Szczególnie szkodliwie działają na skórę dzieci, niemowląt oraz na skórę w okolicach narządów płciowych.

Oto powody, dla których lepiej nie używać SLS*:

  1. Jest środkiem drażniącym
  2. Zanieczyszcza wody gruntowe. Jest toksyczny dla ryb i innych zwierząt wodnych i ma potencjał do bioakumulacji (co oznacza, że gromadzi się w organizmach ryb).
  3. Jest właściwie pestycydem i herbicydem powszechnie stosowanym do zabijania roślin i owadów. Twórcy SLS niedawno wystąpili z wnioskiem, aby zatwierdzić SLS jako pestycyd dla rolnictwa ekologicznego. Wniosek został odrzucony ze względu na jego właściwości zanieczyszczające oraz szkody dla środowiska.
  4. Emituje toksyczne opary podczas ogrzewania. Toksyczne tlenki sodu i siarki są uwalniane, gdy SLS jest podgrzewany. Co zatem z gorącym prysznicem z szamponem SLS?
  5. Ma właściwości żrące. SLS można znaleźć środkach do czyszczenia podłóg, odtłuszczających silniki i szamponach do mycia samochodów.
  6. Zdolność przenikania do tkanek organizmu. Badanie przeprowadzone na University of Georgia Medicine wykazały, że SLS miał zdolność przenikania do oczu, mózgu, serca i wątroby.
  7. Podrażnia oczy.
  8. Może zawierać zanieczyszczenia – toksyczne rozpuszczalniki, w tym rakotwórcze azotany, które są wykorzystywane do wytwarzania SLS, mogą pozostawać w produkcie.
  9. Proces produkcyjny zanieczyszcza środowisko.
  10. Pomaga innym substancjom chemicznym dostać się do organizmu. SLS to wzmacniacz penetracji, co oznacza, że jego cząsteczki są tak małe, że są w stanie przejść przez błony komórek organizmu. Gdy komórki są zagrożone, stają się bardziej podatne na inne toksyczne substancji chemiczne, które mogą nie zawierać SLS.

*opracowano na podstawie – kliknij w ten link.

Czy są alternatywy dla SLS?

Alternatywą są niewątpliwie kosmetyki naturalne, nie zawierające SLS czy SLES. Jednak trudno wyprodukować szampon, który nieźle się pieni, a nie ma SLS w swoim składzie. W szamponach naturalnych wykorzystuje się w tym celu tzw. łagodne tensydy, czyli środki spieniające. Są to np. Decyl glucoside, Coco glucoside, Polysorbate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Steareth, Polysor, Lauryl glucoside, Laureth-4, Laureth-10, Laureth-23, PEG-10 Sorbitan Laurate.

Polecamy ciekawy artykuł cenionej blogerki na temat SLS – aby przeczytać kliknij w ten link.

Jaki szampon bez SLS wybrać?

Kosmetyki naturalne są sprzedawane w sklepach ekologicznych, sklepach ze zdrową żywnością, w licznych sklepach internetowych z kosmetykami naturalnymi.

Szczególnie polecamy szampony i odżywki polskich firm takich jak Make Me Bio czy Orientana.

naturalny szampon, szampon naturalny, szampon bez silikonów, szampon bez parabenów, szampon bez silikonu, szampon bez sls i sles, szampon bez sls i parabenów, szampon organiczny, szampon do włosów bez sls
Serum Chia,  Kosmetyki greckie, Kosmetyki organiczne

Dodaj komentarz